środa, 31 października 2012

IMAGIN Z HARRYM :-) +18

 

- może pójdziemy do klubu, nudzi mi się trochę –zaproponowała Carla
-  ej mega pomysł to chodź idziemy się szykować
Poszłyście na góre do twojego pokoju , wyciągałyście wszystko z szafek i położyłyście na łóżku .
-Carla ku.wa  nie mam się w co ubrać
-ej spokojnie pokaż co tu masz.. –pooglądała kilka ciuchów i popatrzyła na mnie takim dziwnym wzrokiem- ej kochana ty masz jakieś sukienki
-ymm no nie za bardzo
-no to na co czekasz  , idziemy na zakupy
-ale mi się nie chce
-no chodź nie marudź
-no ok.
Wyszłyśmy z domu , po 30 minutach byliśmy w centrum  kupiłyśmy sobie szejki waniliowe i poszłyśmy na podbój sklepów. Weszłyśmy do pierwszego lepszego . od razu w oczy rzuciła mi się srebna sukienka wysadzana cekinami .
-ej misiek patrz na tą
- ej idealna, przymierzaj
Poszłam do niej i przez przypadek wpadłam na jakiegoś chłopaka
-Przepraszam nie zauważyłam -  oniemiałam  był to wysoki chłopak z burzą loczków na głowie , uśmiechnął się do mnie pokazując rząd białych ząbków .
-ymmm to moja wina przepraszam, mogę ci to jakoś wynagrodzić – spytał
-jeżeli chcesz.-skądś kojarzyłam tego chłopaka- ale najpierw powiedz skąd cie znam
-ymm –zawachał się troche- znasz taki zespół One Direction – przytaknęłam -  to jestem jego frontmenem
-ta a ja papierzem- popatrzył na mnie – o boże to naprawde ty
-nooo jak widać –westchnął.
- spoko nie wyszłam dopiero co z psychiatryka , więc nie będę krzyczeć jak każda fanka-zaśmiał się
- ty znasz moje imie?-przytaknełam- a ja twojego nie , więc jak ta ślicznotka przedemną się nazywa?-  czułam jak się rumienie
-Monica
-śliczne imie
-dziękuje
- a więc co z tym wynagrodzeniem . może kawa
-teraz?
-mhmm
- no nie zabardzo bo się śpiesze . może innym razem
- no dobrze-odpowiedział zrezygnowany- a dasz mi chociaż twój numer  żebyśmy się mogli  skontaktować –podał mi swój telefon , a ja zapisała mu swój numer . wtedy przyszła Carla
- Przymierzyłaś tą sukienke ?
-jeszcze nie
- no to na co czekasz /
 -oki już ide .  miło było poznać .pa – podałam mu ręke., a on mi wyszeptał
- do zobaczenia – uśmiechnąl siei odszedł . otrząsnęłam się i poszłam to przymierzalni. Pochwali przyszła Carla
 - woow
- ymmm dziękuje
- ej ty masz te czarne szpilki na platformie
- yhmmm
- to chodź kupimy jeszcze tylko rajstopy i możemy wracać
-ok.
Wyszłyśmy ze sklepu pojechałyśmy do mnie po kilka rzeczy , a później do Carli
- Carlaaa ?
-co?
-wymalujesz mnie?
-że co ?
-no wymalujesz czy nie ?
-no ok. ale co cię tak wzięła
-nie wiem tak jakoś
 Po godzinie byłyśmy gotowe ja ubrałam się w srebną sukienke , czarne rajstopy i takż czarne szpilki , włosy rozpuściłam i lekko podkręciłam na końcach, a miśka umalowała mnie delikatnie . Ona zaś ubrałam beżową koronkową sukienkę to tego cieliste buty  i piękny złoty naszyjnik .
- Monica?
- co?
-jedziemy?
-no chwila
 - szybko – ok. już jestem . jakaś ty niecierpliwa
Wyszłyśmy i udałyśmy się do naszego ulubionego klubu . kupiłyśmy dwa drinki i sączyłyśmy je powoli .
-Idziesz tańczyć
-za chwile
 -ok. to dołącz do mnie
-spoko
Piłam powoli  drinka ,gdy  nagle ktoś złapał mnie za biodra , aż  podskoczyłam
-chyba cię nie przestraszyłem
- o hej . no może tak troszeczke
- co tutaj robisz- popatrzyłam naniego spod łba
-a co można robić w klubie
- no w sumie powinno się tańczyć, ale coś widzę że ci się nie pali
- właściwie to miałam iść ,jak dopije drinka
- a zaszczycisz mnie swoją obecnością – boże jaki on słodki
- a z przyjemnością –uśmiechnełam się
Dokończyłam drinka i udaliśmy się na parkiet. Puszczali cały czas mega szybkie piosenki .przetańczyłam z nim chyba 5 piosenek  .Zrobiło mi się słabo .Więc wyszłam na dwór . pochwali wróciłam . siedział przy barze samotny . Podeszłam do niego od tyłu i zrobiłam tak jak on mi na początku. Tak podskoczył zę wylała drinka .zaczełam się śmiać
- dziewczyno chcesz żebym na zawarł umarł- nie mogłam się przestać śmiać
-ależ oczywiście że nie
- powinna yć za to jakas kara
- takk ?- nie czekając podbiegł do mnie i zaczął mnie łaskotać
- nie proszę, nie przestać . Harry przestań
- no dobra
-dziękuje
- idziemy tańczyć
-ależ oczywiście
 Znowu puszczali bardzo szybkie piosenki  do czasu  kiedy puścili Chester See –God damn you`re beautiful.Zarzuciłam mu ręce na szyje . a on obijął mnie delikatnie . wyszeptałam mu na ucho
- to moja ulubiona piosenka- on popatrzył na mnie, nachylił siei zaczął śpiewać mi refren do ucha :

God damn youre beautiful to me
 You're Everything
 Yeah that's beautiful
 Yes to me

Cała się zaczerwieniłam
- uwielbiam twoje rumieńce - powiedział patrząc mi się cały czas w oczy
 Dzieliły nas milimetry , aż w końcu nasze usta się złączyły . Najpierw były to delikatne pocałunki , później zaś przerodziły się w łapczywe i namiętne . wydukałam mu tylko na ucho
- chodźmy do mnie – nie wierze ja to powiedziałam
Pokiwał tylko na znak że się zgadza . Zamówiliśmy taksówkę. Jechaliśmy cały czas się całując lub szeptając sobie miłe słówka na ucho  . jak dojechaliśmy zadzwonił do niego telefon . ja weszłam do kuchni usiadłam na blacie i nalałam sobie pomarańczowego soku. Myślałam  cały czas nad tym czy to możliwe że zakochałam się w nim  w jeden dzień .  moje myślenie przerwał on  podszedł do mnie  i spytał się mnie:
-na pewno –przerwałam mu pocałunkiem
-wziął mnie na ręce i kierował się na góre do mojego pokoju . nikogo nie było w domu , bo rodzice wyjechali na jakiś tydzień .Wskazałam drzwi a on je delikatnie otworzył .  położył mnie na łóżku i zaczął delikatnie całować po szyi zjeżdżając w  dół   po chwili leżeliśmy w samej bieliźnie . spoglądnął jeszcze raz znacząco na mnie , a ja pokiwałam tylko głowa na znak że się zgadzam . zciągnął ze siebie i mnie bielizna poczym  delikatnie we mnie wszedł . poruszał się coraz szybciej ja delikatnie pojękiwałam w końcu doszłam a ona chwile po mnie . wyszedł ze mnie a ja przytuliłam się do niego mocno . 
- nie wiem czy to możliwe w jeden dzień , ale się zakochałem.-popatrzyłam tylko na niego i  pocałowałam  
-nic nie jest nie Możliwe
Poczym obydwoje zasneliśmy…
***********************************************************
No to mamy tym razem imagin z Harrym .Jeśli ktoś to czyta to zostawcie jakiś komentarz na dole 

poniedziałek, 29 października 2012

IMAGIN O ZAYNIE :*

Siedziała w domu dobry miesiąc z nikim nie rozmawiałam , olewałam szkołę, kolegów, przyjaciółki. Nie mogłam zrozumieć dawałam mu tyle znaków , tak bardzo mu pomagałam , mógł na mnie liczyć nawet o 2 w nocy . KOCHAŁAM GO . Ukrywałam to przed nim okej mogłam zrozumieć znalazł sobie kogoś .w końcu nigdy nie czuł do mnie niczego więcej ,wiedziałam o tym , dlatego też ukrywałam swoje uczucia przed nim , miał prawo się zakochać , ale jak mógł dla tego pustaka zerwać naszą przyjaźń . do cholery , byłam przy nim jak płakał jak miał dość życia , to ja znalazłam go z żyletką w ręku jak próbował się zabić to ja pomogłam mu na nowo odkryć sens życia , ja a nie ta suka , Teraz po myślach krąży mi pytanie czy on zrobił by to wszystko dla mnie , pewnie wogóle nie obchodzi go co się ze mną dzieje , Po raz pierwszy od kilku tygodni włączyłam telefon , co chwile przychodziły smsy , po jakiś 2 godzinach przestały wzięłam telefon do ręki no tak żadnych wiadomości od niego .wszystkie od Valerie albo Blair .Wtedy zrozumiałam , że skoro on ma mnie gdzieś to czemu ja się martwię. Poszłam do łazienki . Ogarnęłam się .zeszłam do kuchni zjadłam śniadanie .Wyszłam na pole .powdychałam przez chwile świeże powietrz , a pochwali ruszyłam .Gdzie ? przed siebie , szłam główną ulicą Bradford ,w końcu skręciłam w stronę parku , usiadłam na jednej z ławek patrzyłam na przechodniów przechodzących tuż przede mną , jak zawsze zabiegani , wyjęłam telefon napisałam do moich przyjaciółek : „ Jeszcze się nie pozbierałam w całości , ale jeżeli chcecie chociaż zobaczyć ¾ starej Anny to przyjdźcie do parku będę czekać przy naszej ławce . macie 15 minut później znikam . xx.” Wstałam i udałam się w kierunku tamtej ławki . myślałam o wszystkim , chciałam już zejść na jego temat, niestety nie było mi dane . -Anny –usłyszałam głos w oddali . obróciłam stały tam obydwie ze smajlem na buzi . jakby jakiegoś idola zobaczyły . podbiegłam do nich .przytuliłam je jak najmocniej mogłam -Tęskniłam za wami –łzy ciekły z moich oczu
- My też kochana – w końcu się od siebie oderwałyśmy
- Boże dziewczyno już nigdy tak nie rób, wiesz jak się o cb bałam .– zaczeła swoje kazanie Valerie .
- ymm nie chce ci przeszkadzać w tym kazaniu . ale ja naprawdę się za wami stęskniłam i nie chce mi się jakoś słuchać , jaką to wam przykrość sprawiłam . po prostu chce cieszyć się tym co jest teraz .
-Przepraszam , ale nigdy więcej tak nie rób
-okej.
-obiecujesz
-obiecuje-zasalutowałam . wybuchłyśmy wszystkie śmiechem
- to co może na początek MSC ?
- no pewnie , dawno tam nie byłam- Boże w końcu zaczęło się wszystko układać , od dziewczyn dowiedziałam się że Zayn wyjechał do Londynu , przeprowadził się razem z rodziną , zerwał z tą Emili i ogólnie układa mu sie nie najgorzej . ja w końcu zaczęłam żyć tak jak przed tym jak go poznała ,znowu śmiałam się z byle czego , obgadywałam chłopaków , tak jak powinna robić 17 –letnia dziewczyna .
ROK POŹNIEJ
Kupiłyśmy razem z dziewczynami mieszkanie w Londynie .Przeprowadziłyśmy się tam od razu po mojej osiemnastce .
-ej laski . narada w salonie szybko.- wykrzyczała Blair wchodząc do domu
- Yhmm ciekawe co dzisiaj - powiedziała mi na ucho Valerie .
- Na pewno coś ciekawego. Jak robi naradę
-taaa- mrukneła tylko i usiadła na kanapie zaraz obok mnie
- a więc kochaniutka co dzisiaj ?
- A więc tak zacznę od początku. Spotkałam się dzisiaj z Amy i powiedziała mi że dzisiaj wieczorem jest występ jakiego zespołu jak to było hmm nie ważne podobno jacyś młodzi , przystojni i wgl sam SEX .- wybuchłam śmiechem .
-przepraszam kontynuuj
-noi powiedziała że kupiła bilety dla 3 swoich przyjaciółek ale one niestety nie mogą iść więc pomyślała od razu o nas. Noi ja nie miałam serca od mówić i się zgodziłam .
- ymm no w sumie spoko dawno nie wychodziłyśmy na jakiś koncert- powiedziała Valerin . obydwie popatrzyły na mnie
-skoro wy idziecie to ja też , ale..
- mam się bać ?-powiedziała Blair .popatrzyłam na nią spod łba
-nieeeeeeeee. Chodzi o to że nie mam się za bardzo w co ubrać , musicie mi cos pożyczyć
- a i jeszcze jedno mamy wstęp VIP więc przychodzimy godzinę wcześniej i mamy się z nimi poznać
-ymm zawsze spoko
WIECZÓR
-HEJJJJJJJJJ –amy weszła do naszego mieszkania –gotowe? - yhmm ej amy co to za zespól – spytałam się jej
- ONE DIRECTION . KOCHAM ICH 
- aha okej nie wnikam .- zaśmiała się
Wyszłyśmy z domu amy opowiadała mi o każdym powiedziała że jest ich 5 scharakteryzowała 4  ponieważ podeszłyśmy już pod budynek . o ostatnim powiedziała tylko tyle że ma na imie zayn i jest mulatem . Na samą myśl o tym imieniu coś ukuło mnie w sercu . Otrząsnęłam się i weszłam za dziewczynami do budynku . pokazałyśmy bilety i poszłyśmy za ich ochroniarzem do jakiegoś pokoju. .
- ej wy to rozumiecie za raz na własne oczy zobaczę 5 BOGÓW
- haahahhaa –nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem- przepraszam , ale zawsze mi się wydawałaś taka skromna , wyszło szydło z worka.
- no wiesz  nie ocenia się książki po okładce.
-może coś w tym jest
Otworzyły się drzwi do jakiegoś pokoju . weszłyśmy powoli jak w filmie .4 chłopaków siedziała na kanapie.
- hej dziewczyny –odezwali się chórem. Nie powiem byli bardzo przystojni. Zwracam honor  Amy xd
- siema – odparłyśmy równo i zaczęłyśmy się śmiać .
- dobra nie ogarniam –odezwał się jakiś chłopka w loczka hmm to chyba Harry –a więc tak ja jestem harry  to lou ,obok niego Niall a następny Liam ,a Zayn za chwile przyjdzie bo jak to on musi się wystroić  – wszyscy zaczęliśmy się śmiać
Drzwi do pokoju nagle się otworzył. Odwróciłam się powoli i zamarłam , nie wiedziałam co zrobić dziewczyny oprócz amy patrzyły się na mnie . łzy cisnęły mi się do oczy , pochwali otrząsnęłam się chciałam go ominąć i wyjść , ale on chwycił mnie za nadgarstek , obrócił tak żebym patrzyła mu prosto w oczy , widziałam tam szczęście i ból
-Możesz mnie puścić – powiedziałam łamiącym się głosem
-Anny ..
-ja pieprze wiem jak się nazywam , puść do cholery .
-Ja.. ja przepraszam –patrzyłam na niego z pogardą
- za co?  To była twoja decyzja . wolałeś tą suke , od przyjaciółki , przepraszam byłej przyjaciółki .a może tak naprawdę nigdy nią nie byłam , tylko byłam pocieszeniem , bo niby co ty dla mnie zrobiłeś , a nie przepraszam zrobiłeś i to dużo , dzięki tobie zrozumiałam jakie osoby są dla mnie ważne a jakie nie i ty na pewno już do nich nie należysz, a teraz puść mnie bo nie zamierzam  tu dłużej stać .- sama nie wierze że to powiedziałam . po chwili puścił moja dłoń , a ja odeszłam , wgłębi duszy chciałam żeby tego nie robił .Boże co ja mówię , on już dla mnie nie istnieje i nigdy nie będzie istniał .
W TEN SAM CZAS {PERSPEKTYWA ZAYNA}
Patrzyłem jak odchodzi. Boże jaki ja jestem głupi .jak mi jej brakuje .
- ymm zayn nie chce ci przerywać bez czynnego stania i myślenia , ale o co do jasnej kurwy chodzi – pierwszy raz słyszałem jak Louis przeklina, dziwne uczucie
- yyy o o nic , odwołajcie dzisiejszy koncert, przepraszam ale nie dam rady – nie dano mi dokończysz
- przepraszam że się wtrącę- odezwała się Blaire , nigdy jej nie lubiłem ,zresztą z wzajemnością- ale ty nie dasz rady .może wytłumacz swoim kolega .CIEKAWA JESTEM CO POWIESZ
- Blair nie wtrącaj się do cholery
- nie wtrącaj , Ja pieprze człowieku , to jest moja przyjaciółka  pomagała ci w najgorszych chwilach to ona pomogła ci wyjść z narkotyków to ona uratowała cie jak podciąłeś sobie żyły , to ona cię pocieszała jak dowiedziałeś się że Serena cie zdradziła . To dla cb nie wyjechała do tej pieprzonej Francji , żeby spełniać swoje marzenia , bo do cholery bała się o cb ,  ty tak porostu bezczelnie skończyłeś wasza przyjaźń bo nowa laska była o nią zazdrosna , debilu ledwo ją poznałeś a już się z nią przespałeś , wiesz co się wtedy działo z Anny , nie bo skąd , tak bardzo byłeś zapatrzony w tą zdzire , to ci powiem , przez miesiąc się z nami nie kontaktowała , zamknęła się w swoim domu , nie wychodziła , o mało co nie zawaliła szkoły, chodziła do psychologa żeby otrząsnąć się po tym wszystkim . wiesz szczerze to byłam zdziwiona że ci wygarnęła , myślałam że jest jeszcze za słaba żeby ci to powiedzieć jednak się myliłam ,i jedno ci powiem zbliż się teraz do niej to ci nogi z dupy powyrywam , nigdy żadna z nas nie wybaczy ci że ją tak skrzywdziłeś , nigdy rozumiesz , - zamarłem  ona się załamała .. przecież. Ona …  boże co ja zrobiłem
-alee…
- nie wysilaj się, to i tak nic nie da, nie ma zamiaru słuchać  twojego tłumaczenia. To nie ma największego sensu , ja wychodzę –znikła za drzwiami a za nią dziewczyny. Chłopaki do mnie podeszli . Nie wiedziałem co robić wszyscy mnie przytulili .
-Ide powiedzieć Paulowi że dzisiaj nie wystąpimy –powiedział Niall
-dzięki
-za co?- odezwali się chorem
-za to że jesteście – uściskaliśmy się jeszcze raz i każdy poszedł w swoją stronę. Nie chciałem tam siedzieć więc wszyłem .
PERSPEKTYWA ANNY
 Nie wróciłam do domu , wiedziałam że za chwile przyjdą tam dziewczyny i zaczną mnie pocieszać , a tego teraz najmniej potrzebowałam, teraz chciałam wszystko przemyśleć , poszłam więc do parku obok tego budynku . usiadłam na jakiejś ławce , siedziałam tam dłuższą chwile , po raz setny zaczął dzwonić mój telefon ,rzuciłam nim przed siebie , upadł gdzieś na trawę, jakaś postać go podniosła i pochwali usiadła koło mnie na ławce, wszędzie wyczuje ten zapach , nie byłam tak blisko niego cały rok , to był cały bezsensowny rok bez niego , nie mogłam się do niego przytulić,  powygłupiać, zrozumiałam że to był stracony rok , kocham swoje przyjaciółki ale on jest dla mnie cholernie ważny
- po co tu przyszedłeś . nie zrozumiałeś któregoś słowo które powiedziałam ?- nie odezwał się cały czas milczał .nie wytrzymałam
-proszę powiedz cokolwiek tylko nie milcz .
- a co mam powiedzieć Anny , że byłem idiota , że nie zostawiłem cie dla emili ,tylko dlatego ze musiałem wyjechać , że byłem tak samo zdołowany jak ty, że nigdzie nie wychodziłem , że dopiero po miesiącu , ogarnąłem sie i zrozumiałem że życie toczy się dalej , że poszedłem do x faktora zdobyliśmy 3 miejsce ale cały czas miałem pustkę w sercu bo nie było przy mnie ciebie , że nie mogłem uśmiechnąć się tak jak kiedyś szczerze porozmawiać  , powygłupiać się , że dzisiaj jak cie zobaczyłem to ta pustka się wypełniła , chociaż wiedziałem jak zareagujesz.. Anny ja po prostu … -przerwał, ciekawe co ma dalej do powiedzenia, zresztą ja dalej nie wierzyłam w to co przed chwilą mówił, przecież on czół to somo co ja ,
- po prostu co ..?
- ja ja cię kocham  - o jaciesz pierdziel , że mój Zayn , że on czuje to samo co ja , ale przecież hvikfegdcnsxihf8wc7gtfw
- wiem ze nie chcesz mnie teraz znać ale.. – przerwałam mu pocałunkiem , pierwszy raz poczułam jego usta , były takie miękki i soczyste, czułam że było zaskoczony, ale po chwili się ocknął i odwzajemnił mój pocałunek . był taki namiętny a za razem delikatny .
- ja tez cię kocham .

*************************************************
No to pierwszy raz juz za mną < Boże jak to zabrzmiało>
 Jeżeli się podobało to pozostawcie jakis ślad tam na dole :)

NA POCZĄTEK ;D

HEJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ

Nazywam sie Paulina i będe prowadziła tu bloga z imaginami , a przynajmniej będę sie starała .

Głównie imaginy będą o ONE DIRECTION  bo jestem ich fanką,ale część będzie też pisana o moim życiu ,
przygodach jakie w nim przeżyłam itd. 

 Postaram się dodać już dziś pierwszego imagina 
 kocham was i miłego czytania <333