wtorek, 16 lipca 2013

Imagin o Zaynie !

Usłyszałam jakiś wkurwiający dźwięk... ught wyłączcie to bo mi zaraz głowa pęknie, czy ktoś mnie słyszy.Szkoda, że nikt nie słyszał moich myśli, coś nad zwyczajnego nieprawdaż? Niestety byłam zmuszona otworzyć moje oczy, które powoli przyzwyczaiły się do zbyt jasnego światła.Problem w tym, że nie za bardzo kojarzę to pomieszczenie..okazało się, że ‘wkurwiający dźwięk’ pochodził z mojego telefonu przesunęłam palcem po ekranie by rozpocząć konwersacje z niejakim Niallem.. chwila znam jakiegoś Nialla ? okok Kamil skup się.
-Kurwa Zayn w końcu gdzie ty jesteś? Nie mogłeś odebrać tego telefonu jakieś 7 godzin temu, popierdoleńcu mamy spotkanie-szok,chwila przerwy,chyba się trochę uspokoił- Kurwa jesteś tam- jednak nie- ught Zayn?
-Przepraszam kto to jest Zayn?- od powiedziałam najsłodszym głosem, żeby tylko nie zdenerwować rozmówcy.
- yy z kim rozmawiam?- odpowiedział lekko zdziwiony
-z Kamil
-okej ja jestem Niall, słuchaj jest z tobą Zayn ?- rozglądnęłam się po pomieszczeniu i dopiero teraz odkryłam, że obok mnie leży nagi mulat, następna gruba impreza zakończona ostrym seksem?
-o kurwa
-po reakcji twierdze, że jest, mogłabyś go obudzić i powiedzie by do mnie zadzwonił jak najszybciej
-okej postaram się- nie zdążyłam się nawet pożeganać z nieznajomym, bo usłyszałam tylko pikający sygnał ogłaszający koniec rozmowy telefonicznej
Zebrałam się w sobie i odkryłam kołdrę by przybliżyć się do … Zayna? ale gdy dostrzegłam, że jestem całkiem naga stwierdziłam, że pierwsze co powinnam zrobić to w coś się ubrać, nałożyłam na siebie bieliznę i jego ciut za duży podkoszulek.Biorąc głęboki oddech uklękłam przed nieznajomym lekko potrząsając jego ręką
-Liam jeszcze 5 minut- Liam?? okej nie wnikam
-wiesz nie dużo pamiętam, ale chyba mam na imię Kamil- delikatnie się uśmiechnęłam gdy gwałtownie otworzył oczy, wnioskując po jego zachowaniu też nie wiele pamiętał z poprzedniej nocy.
-Mam zgadywać co się wydarzyło?- odpowiedział z chytrym uśmiechem
-wierze, że masz trochę wyobraźni- powiedziałam z delikatnym sarkazmem w głosie- dzwonił jakiś Niall i powiedział, że masz do niego oddzwonić natychmiast, był chyba troszkę zdenerwowany
-która godzina?
- 10:43 a czo?
- o kurwa od godziny powinienem być na spotkaniu z menagerem- wyskoczył szybko z łóżka,trochę .... dobra bardzo trochę się obnażając, ale chyba był przyzwyczajony do takich sytuacji, bo wgl nie przejął się tym, że stał przy mnie całkiem nagi. Wziął swój telefon, czekaj czekaj, różowa naklejka na tyle
-Zayn to mój telefon
-jak to przecież- popatrzył co mam w ręce- okej, zapiszesz mi swój numer- rzucił przelotnie- a i  mogłabyś oddać mi podkoszulek?- zapytał z delikatnym uśmiechem
-obróć się - kiwnełam na niego, podnosząc wczorajsze ubrania z podłogi
- i tak widziałem Cię nago
- ale tego nie pamiętasz-zbliżył się do mnie chwycił mnie za biodra szybki ruchem łącząc nasze ciała
-dlatego chce twój numer, bo chciałbym zapamiętać każdy skrawek twojego ciała, maleńka- szepnął mi do ucha.Mogłam przysiądz, że moje pliczki czerwieniały z każdą sekundą bardziej, delikatnie złapał końcówkę cienkiego materiału i powoli przesuwał je w góre mojego ciała-podniesiesz ręce do góry Kochanie-zrobił jak powiedział. Teraz stałam przed nim w samej bieliźnie, chłopak rzucił na łóżko ściągnięty przed chwilą podkoszulek i znowu złączył nasze ciała, delikatnie przycisnął swoje czoło do mojego
- Teraz powiedz mi po kolei każdą cyfrę twojego numeru- powiedział to tak seksownie, Zayn jesteś pewny, że musisz iść , bo wiesz możesz odkryć każdy skrawek mojego ciała tu i teraz.Zamknij się.Moja pod świadomość jest głupia
-534892651
-Dobra dziewczynka- Popatrzyłam w jego oczy, były takie hipnotyzujące, mój wzrok zjechał niżej na jego usta, miałam wielką ochotę ich posmakować,poczułam coś ciepłego na moich wargach, chwila czy On mnie pocałował, od razu zaczęłam oddawać pocałunki, jego usta były takie słodkie i miękkie.Po chwili oderwaliśmy się od siebie z brachu powietrza
- Do zobaczenia Kochanie- odsunął się ode mnie,założył na siebie koszulkę i zniknął za drzwiami pokoju hotelowego.
Po kilku minutach ogarnęłam się i wyszłam z hotelu oddając klucze na recepcji.Wracając do domu dostałam sms zgadnijcie od kogo...
Nieznany numer
Dobrze całujesz, chyba nie jesteś zbyt grzeczną dziewczynką Kochanie? Dziś Park w samym centrum miasta żółta ławka kolo jeziora 19 pasuje skarbie ? <3
Jak myślicie co odpisałam? no oczywiście, że mi pasuje, mogłabym spotkać się z nim nawet teraz, by tylko spojrzeć w te jego czekoladowe oczka.

* * *
Nie powróciłam, po prostu mi się nudziło, końcówka trochę słaba bo brakowało mi  już weny, ale weźcie trochę przerwy miałam, więc wybaczcie mi. Jak zawsze nie sprawdzona pisownia, więc nie przejmujcie się błędami. Do zobaczenia za kilka miesięcy hahaaha xd mam nadzieje, że fajnie wam się czytało. Kocham was i wgl <3 

niedziela, 10 lutego 2013

Info.

Hejjjjjjjj mam smutną wiadomość zawieszam bloga na nieokreślony czas .... nie wiem czy wróce tu z imaginami bo mam wielką ochote pisać opowiadanie, a bez waszej motywacji raczej sobie nie poradze ;p

czwartek, 31 stycznia 2013

IMAGIN Z HARRYM ;* +18


WYWIAD
- Victoria  spytałem Cie chyba o wszystko ,ale jest jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie i pewnie fanów też chodzą plotki ,że spotykasz się z Harrym Stylsem czy to prawda?- wiedziałam po prostu wiedziałam ,że to pytanie musi kiedyś paść razem z Harrym ustaliliśmy wczoraj wieczorem ,że to najlepszy moment , nie możemy całą wieczność okłamywać naszych fanów
- tak to prawda, od dłuższego czasu łączy mnie z Harrym coś więcej niż przyjaźń – uśmiechnęłam się sztucznie w stronę prezentera .Tego najbardziej nie nawiedziłam w sławie ,że obcy ludzie wpieprzają się w moje prywatne życie , a najgorsze ,że żerują na czyimś szczęściu.
- No to odpowiedziałaś już na wszystkie możliwe pytania ,dziękuje Ci za dzisiejszy wywiad , proszę państwa to była Victoria Hart młoda piosenkarka i jak to dzisiaj potwierdziła nowa wybranka Harryego Stylsa ….- mówił cos jeszcze ,ale za bardzo nie słuchałam , słyszałam tylko klaszczące osoby z widowni i podążyłam w stronę wyjścia.
- Byłaś świetna – usłyszałam głos swojej przyjaciółki/menedżerki- Masz tydzień wolnego ,w sobotę widzę Cię na gali , Kayla i Alice przyjadą do cb w sobotę ,żeby Cię umalować i uczesać , to tyle z mojej strony ,a tak ze strony przyjaciółki nie boisz się?
- czego ?Gali ?
- nie , nie boisz się, że ich fanki Cię nie zaakceptują
 - szczerze boje się jak cholera, ale gorsze było by okłamywanie ich
- no w sumie .Dobra ja spadam umówiłam się z Chrisem pa- przytuliła mnie i zostawiła na pastwę losu w centrum Londynu
- pa to teraz głęboki wdech ..- moje ciche szeptanie przerwał mi dźwięk telefonu
-Halo
- Hej misiu
- Cześć
- spotkamy się dzisiaj ?
- mam wolny dom ,jak chcesz to wpadnij pod wieczór
-okej to do zobaczenia
- no pappaa
Szybkim ruchem ruszyłam w stronę mieszkania ,kiedy do niego weszłam od razu poszłam  do kuchni .Potrzebowałam teraz mocnej kawy ,tak to było najlepsze rozwiązanie.

WIECZÓR
 Właśnie wychodziłam z łazienki ,kiedy zadzwonił szybko zbiegłam i otworzyłam drzwi
- Hejjjj- pocałowałam Harrego na przywitanie
- ymm tak witany to ja mogę być codziennie
- może kiedyś będziesz- powiedziałam już bardziej do siebie , bo Harry już siedział na kanapie w salonie i wybierał film – tylko nie Horror plosie- zrobiłam słodkie oczka w jego stronę
- no okejjjjjjjj- przeciągnął
- włacz to tylko sex
- haahhahaah zboczeniec
-odezwał się
-pfffff
-chcesz cos do picia ?
- mój ulubiony sok
-okejjj
Nalałam do szklanek soku jabłkowego i z szklankami ruszyłam do salonu postawiłam je na stoliczku i przytuliłam się do Hazzy .
-Co jest mała ?
- nic dużyy –uśmiechnął się w moją stronę , kosmyk moich blond włosów ,które opadały mi delikatnie na policzek odgarnął i założył za ucho , pocałował delikatnie w czoło ,Kochałam jak to robił
-przecież widzę
- boje się trochę
-czego?
-reakcji fanów ,boje się, że mnie nie zaakceptują
-żartujesz jesteś wspaniałą dziewczyną, a nawet jeśli to się tym nie przejmuj ,jak ktoś Cię będzie hejtował to wiedz ,że to nie nasz fan tylko jakaś tandetna podróbka .
- Kocham Cię wiesz
- ja cb też słońce- pocałował mnie delikatnie w usta
Od tego momentu zaczęliśmy oglądać film, znałam go chyba na pamięć ,ale on nigdy mi sienie znudzi .Po skończonym seansie ,Harry musiał się zbierać
- to pa
- no papppa – pocałował mnie i wyszedł z mojego mieszkania, kiedy byłam pewna ,że zniknął już z mojego pola widzenia ,zamknęłam drzwi i poszłam spać

GALLA
Byłam ubrana w długą falującą czarną sukienkę bez ramiączek ,do tego miałam beżowe buty i dodatki przeszłam już przez tkw. Czerwony dywan .Gdzieś mignął mi Harry ,ale gdy weszłam do budynku nie mogłam go wogole znaleźć .Nagle poczułam czyjeś ręce na swoim ciele ten dotyk i zapach rozpoznam wszędzie
- wyglądasz ślicznie – odwróciłam siew jego stronę
- ty też niczego sobie – pocałowałam go
- Ej gołąbeczki nie odstawiajcie orgi – Louis podszedł bliżej nas i wyszeptał – ktoś jeszcze pomyśli , że nie jestem z Harrym- zaczęłam się śmiać
-Oj Louis ja nie mogłam by Ci go odebrać
- ta jasne jasne ty tylko zgrywasz takiego aniołka
- pfff ja jestem grzeczna- Harry zaczął się śmiać
- ty grzeczna hahahhaha- ja tylko skarciłam go wzrokiem i ruszyłam w stronę Sali w której odbywało sie całe „przedstawienie”
-Hej Niall
- Hej mała
- nie jestem małą
-jasne jasne, wiesz ,że jesteś w tej samej kategorii nominowana co my
- no coś słyszałam
 -Wiesz ,że Cie Kocham ,ale z nami nie wygrasz – doszedł mnie głos z tyłu , to był oczywiście Harry
- przegrać z takim zespołem to zaszczyt- powiedziałam z sarkazmem
-cichooo zaczyna się - powiedział Liam
Oczywiście nudny wstęp ,którego nigdy nie słucham , po jakimś czasie odbyła niepierwsza kategoria ,okazało się, że to ta w której jestem nominowana
- zwycięzcami zostają One Direction
Chłopacy zaczęli skakać jakby byli jacyś pojebani PSS oni są pojebani .Przytuliłam Harrego  i ruszyli w stronę sceny standardowe podziękowania i zejście ,była jeszcze nominacja  w której wygrał Justin Bieber i Rihanna
-A teraz przed państwem Brytyjski zespół One Direction- chciało się powiedzieć Brytyjsko –Irlandzki debilu ,ale się powstrzymałam
- Tę piosenkę dedykujemy wszystkim dziewczynina całym świecie, a w szczególności, Daniell, Elenour, Perri i Victori –zaczęli śpiewać LT
Harry podczas tej piosenki nie spuszczał ze mnie wzroku, po występie zeszli za kulisy, dostałam wiadomość
Zmywamy się stąd ,za 5 minut przed tylnim wyjściem- Harry
Okej xx
Wstałam i powoli ruszyłam w stronę drzwi ,Skayler (menedżerka) mnie zbije .Zobaczyłam Harrego uśmiechnęłam się do niego
- to gdzie idziemy ?
- kolacja, spacer ?
- ymmm Kolacja jestem strasznie głodna, a tu maja nie dobre jedzenie
-Gadasz jak Horan
- pffff
-to co kolacja przy świecach
-mmm podoba mi się
- nie daleko jest świetny hotel ,kolacja do  łóżka  truskawki w czekoladzie z szampanem- wyszeptał mi do ucha
- okej- cmoknęłam go w usta
Zamówiliśmy pokój z widokiem na miasto ,po jakimś czasie dostarczono nam jedzenie usiedliśmy na balkonie i skonsumowaliśmy posiłek ,patrząc na panoramę Londynu.
Harry włączył wolną piosenkę
-zatańczysz?- ja nic nie odpowiedziałam tylko delikatnie chwyciłam jego ręke i przyległam do niego ciałem ,kołysaliśmy się w rytm muzyki ,Harry uniósł mój podbródek do góry i wpił się w moje usta, najpierw były to delikatny pocałunek który po chwili przerodził się  w bardziej namiętny .Brakowało nam już powietrza więc Harry przyssał się do mojej szyi. Położył mnie delikatnie na łóżku  robiłam to wiele razy ,ale pierwszy raz z tak ważną osobą dla mnie, kreślił  swoimi delikatnymi ustami mało dróżkę od szyi do mojego obojczyka delikatnie rozsunął zamek mojej sukienki ,a po chwili leżała już w koncie pokoju nie byłam mu dłużna jego czarna lekko opinająca tors koszulka leżała od minuty koło mojej sukienki .Przejęłam inicjatywy i teraz to ja byłam na górze schodziłam pocałunkami do jego podbrzusza gdy tam dotarłam rozpięłam jego spodnie ,a po sekundzie leżały już drugim końcu pokoju, wróciłam do jego ust ,delikatnie przygryzłam jego dolną wargę , a on jęknął z zachwytu uwielbiał jak to robiłam , jedną ręką gładziłam jego tors ,a druga wędrowała ku jego bokserkom , które nawiasem mówiąc za chwile z nikły z jego ciała , wzięła jego wielkiego „przyjaciela” do buzi ssałam go, zaciągałam ,lizałam i obciągałam ,doprowadzając miłość mojego życia do pełnej rozkoszy. Nagle przestałam ja też chce mieć z tego trochę przyjemności Hazza zrozumiał chyba co mam na myśli bo gdy zdążyłam się zorientować On był nade mną całował wewnętrzną stronę moich ud ,zjeżdżając pocałunkami do mojej myszki, w końcu włożył we mnie dwa palce , nie mogłam już wytrzymać pod jego dotykiem o mało co nie dochodzę a co dopiero jak poczuje go całym sobą 
- Harold bierz , bierz mnie – wychrypiałam 
Popatrzył się na mnie tym swoim zabójczy, wzrokiem i powolnie we mnie wszedł , przyśpieszał późnie zwalniał i znowu wykonywał szybkie ruchy był niesamowity , po dłuższej chwili doszedł równocześnie ze mną. Opadłam delikatnie obok mnie ,a ja mocno się w niego wtuliłam
- byłaś niesamowita ,Kocham Cię – pocałowałam go i wyszeptałam mu krótkie
- ja cb też
Po czym wtuleni w siebie usnęliśmy . To była długa i upojna noc 

******************************

Troche głupi troche bardzo xD nie mam jakos weny ...

czwartek, 24 stycznia 2013

IMAGIN Z LOU ;*

- [T.I.] Wstawaj
-jeszcze 5 minut mamo
- nie jestem twoją mamą – no fakt ten głos nie przypominał w żadnym stopniu głosu mojej mamy ,więc jaki debil budzi mnie  w sobotę rano /?. Otworzyłam jedno oko i ujrzałam przed sobą moją przyjaciółkę, ta to ma wyczucie ught .
 - co ty tu robisz ?- powiedziałam od niechcenia , popatrzyłam w stronę budzika, była 10 ,kto  normalny wstaje o10 w sobotę?! Na pewno nie ja
 - jedziesz ze mną do galerii ?
-  o której ?
- ymmm za jakieś 30 minut mamy busa
- co ? –zerwałam się szybko i pobiegłam w stronę łazienki wykonałam poranne czynności i delikatnie się umalowałam ,szybko wpadłam do pokoju by wybrać jakieś ciuchy ale [I.T.P.]
mnie w tym wyręczyła, szybko ubrałam się w zaproponowany przez nią strój i zbiegłam do kuchni ,wzięłam do ręki kanapkę i razem z moją przyjaciółką wyszłyśmy z domu
Po jakimś czasie byłyśmy w galerii .
-W ogóle  co chcesz kupić
 - sukienkę na ślub
 -Ślub ? czyli jak zwykle o niczym nie wiem
- Moja kuzynka bierze ślub ,dowiedziałam się o tym wczoraj ,a że są wyprzedaże postanowiłam  coś kupić
- dobry pomysł
- no wiem
- ja musze kupić sobie jakieś spodnie , najlepiej kolorowe  mrrrr
- na jakąś specjalną okazje ?
- mama wspominała coś ,że pojedziemy do Irlandii do cioci , musze jakoś tam wyglądać   
- Może spotkasz Horańskiego
- wierzysz w to ? –zaśmiałam się
- no tak dla niego jesteśmy tylko kolejnymi fankami
- dla nich jak już coś. Wchodzimy tu ?
-mhhh
Po jakiś trzech godzinach w końcu  znaleźliśmy idealną kreacje dla [I.T.P] była to turkusowa koronkowa sukienka na ramiączkach ,kupiłyśmy jeszcze kilka koszulek i spodnie ja zielone i kremowe ,a [I.T.P.] czerwone .   
- To co jakiś shake ?
- truskawkowy m
-fujjjjj
- oj cicho już bądź – popchnęła mnie i przez przypadek wpadłam na jakiegoś chłopaka
- przepraszam- ten głos rozpoznam wszędzie
- nic się nie stało Lou -tak właśnie wpadłam na  LOUISA TOMLINSONA i to chyba jedyna rzecz ,która powstrzymała mnie przed zabiciem mojej przyjaciółki ,która aktualnie próbowała przypomnieć sobie jak się oddycha
- znamy się?- spytał zaskoczony
- już tak , jestem[T.I.]
-a ja Louis ,ale z tego co zauważyłem już znasz moje imię ,mogę wiedzieć  skąd ?
- Directioner- uśmiechnęłam się do niego
- Wow – spojrzałam na niego pytająco – przepraszam rzadko spotykam takie Directioner przeważnie są to takie osoby jak twoja przyjaciółka- zaśmiałam się widząc ,że dalej nie kontaktuje ze światem – albo dziewczyny dzięki którym tracę słuch – czujecie ten sarkazm bo ja owszem .
-  hahhaha może po prostu jestem wyjątkowa
- może ,miło było Cię poznać ,ale musze lecieć może do następnego razu ?
- z przyjemnością – uśmiechnęłam się do niego ,po chwili gdy odjechał już samochodem, postanowiłam zająć się swoją przyjaciółką- żyjesz ?
-  yyyyy czy to właśnie  był
- tak to był Lou
- poznałam Louisa JA PIERDOLE
- nie do końca , ty uczyłaś się oddychać a ja go poznawałam
- debil
- tylko mnie nie popychaj ,mam dość wrażeń na dziś

 1 miesiąc później
Aktualnie jestem w Irlandii u mojej cioci, przyjechaliśmy wczoraj wieczorem ,właśnie wybieram się z kuzynką do jakiegoś klubu . Ubrałam się w kremowe rurki czarną bluzkę z koronką na plecach i czarne balerinki  .
- Wow wyglądasz świetnie – uśmiechnęłam się w stronę kuzynki
- w końcu przyjechałam tu podbić Irlandie
- no to ruszajmy
Udaliśmy się do jakiegoś klubu , nie znam za bardzo Irlandii ,ale [I.T.K.] że to jeden z najlepszych klubów w tym mieście i chyba się nie myliła , był to wielki budynek ,przy drzwiach czułam już dym papierosowy ,woń alkoholu ,czyli to co zapewnia dobrą imprezę. Odraza poszłyśmy w stronę baru ,wypiłyśmy po jednym drinku i ruszyłyśmy  na parkiet , bawiłam się świetnie ,ale oczywiście jak to ja musiałam na kogoś wpaść
- znowu się tak spotykamy-  podniosłam głowę to góry i zobaczyłam przed sobą Lou każdego bym się tu spodziewała ,ale nie jego . Chwyciłam jego ręku i podniosłam się na jego wysokość
-jak widać lubimy na siebie wpadać- zaśmiał się ,widać było że już dużo wypił
- może  zatańczymy ?
- a z chęcią- pociągnął mnie delikatnie  w środkową część parkietu ,pech chciał ,że włączyli wolną piosenkę. Zarzuciłam delikatnie ręce na jego szyję
- to przeznaczenie
- słucham – patrzyłam zdziwiona w jego oczy ,wyrażały tyle szczęścia .Lou delikatnie złożył pasemko moich włosów za ucho i wyszeptał
-  to przeznaczenie że znowu się spotkaliśmy – pocałował mnie delikatnie  
*****************************

 Przepraszam ,że pisze tak mało ,ale nie mam czasu ;(

poniedziałek, 14 stycznia 2013

IMAGIN Z ZAYNEM ;*


Usłyszałaś jakieś krzyki , momentalnie się przebudziłaś , wyszłaś po cichu z pokoju i podeszłaś do drzwi sypialni swoich rodziców. Znowu się kłócili , zdarzało się to często , pojedyncza łza spłynęła po twoim policzku , ostatnim razem obiecałaś sobie ,że jeżeli zdarzy się to jeszcze raz uciekniesz z domu , zawsze dotrzymywałaś słowa . Szybkim krokiem udałaś się do swojego pokoju wyjęłaś walizkę i wrzuciłaś do niej najpotrzebniejsze rzeczy ,ubrałaś siei uczesałaś ,zeszłaś do kuchni zrobiłaś kilka kanapek i wpakowałaś je do podręcznej torebki , po cicho wyszłaś z domu , dopiero teraz zrozumiałaś ,że nie wiesz gdzie się udasz ,  szłaś tak zamyślona ,że przez przypadek ,wpadłaś na jakiegoś chłopaka, nieszczęsnym trafem przystojny mulat wylał na cb resztki swojej kawy
-cholera moja ulubiony koszulka - , westchnęłam spoglądając na moją koszulkę
- przepraszam nie chciałem -  usłyszałam ciepły głos
- nic się nie stało, w końcu to ja na cb wpadłam  - uśmiechnęłam się   delikatnie
-płakałaś ?
- słucham ?- podniosłam na niego pytający wzrok
- masz podpuchnięte oczy , płakałaś ?
- chyba nie powinno cie to obchodzić- powiedziałam szorstko
 - no tak – usłyszałam cichy i zmieszany głos
- przepraszam , nie powinnam tak na cb naskakiwać
- nie ma sprawy ,każdy może mieć gorszy dzień ymmm śpieszysz się ?
- powiedzmy ,że nie mam gdzie
- nie rozumiem
- nie wnikaj
 - okej , to dasz się namówić na ciastko z kremem ?
- a z chęcią
-za rogiem jest fajna kawiarnia , może tam
- okej –uśmiechnęłam się ciepło i poszłam za chłopakiem
Weszliśmy do bardzo przytulnej kawiarenki , ściany były koloru brzoskwiniowego , położyłam swoją walizkę w kącie ,zaraz obok stolika ,gdzie usiedliśmy
- tak ogólnie to jestem Zayn- uśmiechnął siew moja stronę
- Lili – odwzajemniłam gest
- po co ci te walizki?
- powiedzmy ,że wyprowadziłam się z domu ?
- powiedzmy
- mhmm
- czyli krótko mówiąc uciekłaś
- może ,zresztą co Cię to interesuje
- gdzie teraz pójdziesz?
-nie wiem
-jak to nie wiesz ?
-zadajesz za dużo pytań – uśmiechnęłam się w jego stronę
- po prostu się martwię
- dopiero mnie poznałeś
-taki już jestem
 - zresztą nie masz czym , jestem dużą dziewczynką poradzę sobie
- możesz zamieszkać ze mną – uśmiechnęłam się ironicznie , chociaż to nie wydaje się takie głupie ,w końcu jest miły nie wydaje się jakiś nie wyżyty żeby chciał mnie zgwałcić czy coś  i tak nie mam gdzie iść- więc jak ?
- czemu to robisz ?- zapytałam niepodejrzliwie
- co robie?
-czemu chcesz mi pomóc ?
- bo widzę ,że  jesteś smutna, po drugie znalazłem się w identycznej sytuacji kiedyś jak ty , mi wtedy też pomogli , wiem co czujesz , dlatego staram się ci pomóc
- dziękuje
- nie ma sprawy  
Po zjedzonym ciastku ruszyliśmy w stronę mieszkania Zayna , gdy tam dotarliśmy nie mogłam uwierzyć
-Zayn czy powinnam coś wiedzieć- stałam przed wielką willą  z basenem
- ymm to mieszkam z 4 chłopakami czasem wpadają ich dziewczyny ,a no zapomniałbym śpiewam w zespole.
 - tak rzeczywiście taki mały szczególik ci umknął – popatrzyłam na niego ironicznie
- oj no weź nie zgodziłabyś się wtedy
- zdziwiłbyś się
- proszę chodź , to są naprawdę wspaniali ludzie ,zresztą teraz ich nie ma
-a gdzie są?
- Harry mówił ,że idzie do jakiegoś klubu ,Liam i Lou u swoich dziewczyn ,a Niall w Irlandii
 - w Irlandii/
- no a co ?
- zawsze chciałam tam pojechać
-uważaj bo się spełni
-tsaa jasne
Weszliśmy do środka
-chodź zaprowadzę Cię najpierw do twojego pokoju
-okej
Weszliśmy po schodach i podążaliśmy wzdłuż korytarza ,stleliśmy przed drzwiami ,z niewypełniona tabliczka
-jaki jest twój ulubiony kolor?
- fiolet ,a czemu pytasz
-czekaj chwilek – chłopak  obrócił się o 180 stopni i zniknął za drzwiami z napisem BAD BOY, po chwali wrócił z fioletową kredką i napisał na małej tabliczce Lili –teraz możesz wchodzić – zaśmiałam się ,zachowywał się jak dziecko, otworzyłam delikatnie drzwi i weszłam do fioletowego pokoju, nie powiem trafili w moje gusta , na jednej ścianie była tapeta z panoramą Londynu , nie powiem piękny widok
-wow- tyle zdołałam z siebie wydusić
- tak pięknie tu- popatrzyłam się na Zayna i mocno się do niego przytuliłam – a to za co
- dziękuje – on nic nie odpowiedział , tylko mocniej mnie przytulił  
-rozpakuj się ,a ja idę zrobić jakąś kolacje
- dobrze
Po wykonaniu wszystkiego ,poszłam do kuchni ,sprawdzić jak Idzi Zaynowi
-pomóc ?
-możesz wyciągnąć coś do picia z lodówki- podeszłam bliżej i od razu w oczy rzucił mi się sześciopak piwa  
-hahhaha niegrzeczna dziewczynka
- a kto powiedział ,że jestem grzeczna
-   ty już lepiej nic nie mów tylko chodź – kopnął mnie delikatnie w dupę
- ejjj
 - no rusz się- uśmiechnął się w moją stronę
 Płótory godziny późnej :
- ten film był nudny – powiedziałam już lekko na fazie
- hahahhaa
- co ?
- nic nic
- najebałeś   się hahhahhaha ja pierdole
- nie jestem pijany
- wcale
- no mówię Ci
 - uważaj bo uwierzę
 - gdybym był pijany ,to bym Cię pocałował
- co robisz tak z każdą laską?
- nie tylko z wyjątkowymi
- jestem wyjątkowa ?
- tak
- to mnie pocałuj – Zayn powoli przybliżył się do mnie i delikatnie musnął mój usta
- powiedziałam pocałunek  a to równa się namiętność , nie jestem delikatna – Zayn chyba zrozumiał przesłanie , bo zaraz po tym już bardziej  pewnie wbił się w moje usta
-podobasz mi się- wyszeptał do mojego ucha Zayn
-z wzajemnością- posłałam mu uwodzicielski uśmiech
Chyba nie musze mówić co stało się później. Przeżyłam jedną z najpiękniejszych nocy .   

*********************************************
Ten imagin jest do dupy ,ale ważne że jest ;p



wtorek, 18 grudnia 2012

IMAGIN Z LIAMEM ;*

Mam 17 lat do Wolverhampton prze prowadziłam się jakieś 2 lata temu, poznałam wtedy Liama był to syn koleżanki mojej mamy , nie dogadywaliśmy się z początku najlepiej, ale po jakimś czasie okazał się świetnym przyjacielem , nawet zamieszkaliśmy razem w Londynie , nigdy wcześniej nie wierzyłam w przyjaźń damsko-męską , a dzięki niemu zrozumiałam ,że taka istnieje. Dziś mijały 2 lata odkąd się poznaliśmy od dawna planowaliśmy ten dzień .Pierwszym punktem była wycieczka , mieliśmy odwiedzić naszych rodziców, których dawno nie widzieliśmy, w końcu dzięki naszym matką się poznaliśmy. Następnie mieliśmy pozwiedzać tkw.'nasze miejsca' ,jednym z nich był małej wielkości mostek  nad strumyczkiem koło parku . Zawsze tam chodziłam gdy było mi smutno , tam pierwszy raz poczułam jaki to wspaniały facet ,troskliwy , opanowany, a zarazem zboczony i walnięty ,wiem ,że takie cechy charakteru nie idą w parze ,ale tak było u niego ,a raczej jest . Niestety nasze plany uległy zmianą  Liam musiał zostać dłużej w USA , a ja nie dostałam urlopu w pracy . 

Gdy przyszłam wieczorem do domu jedyne o czym marzyłam to długa relaksująca kąpiel,tak też zrobiłam , spędziłam tam chyba godzinę .Po ubraniu się w wygodne dresy ,zeszłam do salonu ,aby coś oglądnąć , szukając ciekawego filmu natknęłam się na stary album ,zaczęłam go prowadzić po przeprowadzce ,ale po zamieszkaniu z Liamem i znalezieniu pracy całkowicie o nim zapomniałam , był to mój taki mały foto-pamiętnik.Odłożyłam go na stolik  poszłam zrobić gorące kakao .

 Z każdą kartką ,czułam napływające łzy szczęścia do oczu ,uświadomiłam sobie ,że Li stał się  nie rozłączną częścią mojego życia , nie wyobrażałam bym sobie życia bez niego , życie nie miało by wtedy sensu. Z rozumiałam ,że tak naprawdę  jest On kimś więcej niż przyjacielem , może nawet go Kocham ,ale pytanie czy On odwzajemniłby moje uczucie?Tak  myśląc w pewnej chwili zasnęłam .

 Poczułam jak ktoś przykrywa mnie kołdrą , nie wiedziałam kto to może być ,  skądś znałam zapach tych perfum, przez strach nawet nie miałam zamiaru otworzyć oczu . Mój lęk zniknął  kiedy usłyszałam ciepły głos chłopaka:

-Przepraszam,że nie zdążyłem ....śpij słodko-wyszeptał tak cicho ,że ledwie słyszalnie . Po chwili poczułam,

że składa delikatny pocałunek na moich ustach ,pod wpływem chwili przyciągnęłam go do siebie i odwzajemniłam pocałunek.Po jakimś czasie oderwaliśmy się od siebie 

-Nie przepraszaj. Lepszego zakończenia tego dnia nie mogłam sobie wyobrazić - Liam uśmiechnął się do mnie delikatnie po czym złożył jeszcze jeden szybki pocałunek na moich ustach , położył się koło mnie i mocno przytulił

- Kocham Cię , już dawno chciałem Ci  to powiedzieć ,ale bałem się  ,że zepsuje naszą przyjaźń 

- Jak Cię uczyłam ,najważniejsze jest ryzyko , bez niego daleko nie zajdziesz- zaczęłam się śmiać ,ale po chwili spoważniałam-a tak na serio to też Cię Kocham - Liama pocałował mnie delikatnie w czubek głowy  i wtuleni w siebie zasnęliśmy . 

******************************************

TAKŻE NOOOOOOOOOOO.

Wiem okropny ,ale nie mam weny .

PRZEPRASZAM;/

CZYTASZ = KOMENTUJ 

* zgóry przepraszam za błędy ;p

piątek, 14 grudnia 2012

IMAGIN O LOU :* +18

Jak codzień  wstałam o 6:30, wykonałam poranne czynności i wolnym krokiem rozkoszując się niecodziennym Londyńskim słońcem ruszyłam do studia fotograficznego-mojej aktualnej pracy.Dzień zapowiadał się jak zawsze kilka sesji z nieprofesjonalnymi modelkami, lunch, powrót do opustoszałego mieszkania, kolacja,jakiś film, sen i dzień zaczyna sie od początku. Tak rozmyślając o moim monotonnym i nudnym życiu nie zauważyłam gdy podeszłam pod budynek studia.Otworzyłam duże szklane drzwi i odrazu poczułam ten charakterystyczny zapach.
-Dzień Dobry pani Adams- usłyszałam  z ust naszej sekretarki, a mojej przyjaciółki
-Lubisz mnie wkurzać Alice
-Nie rozumiem o co pani chodzi
-Debil
-Pff ja z szacunkiem , a tu prosze- zrobiła focha <wiecie foch 4ever na pięć minut xd > ,ale zaraz obie wybuchnełyśmy śmiechem-  a zapomniałambym szef Cię wzywa . ma dzisiaj nadzwyczaj dobry humor , może jakaś ważna sesja
- yhy ta jasne przestałam żyć marzeniami ,ale nie pogardze jak będziesz trzymać kciuki - wystawiłam jej język i poszłam w strone windy . Kiedy drzwi się otworzyły ujrzałam zabójczo przystojnego ,roześmianego chłopaka
-które piętro?- zapytał z szarmanckim uśmiechem ciemny blondyn
-3 jeśli można prosić
- o to tam gdzie ja - uśmiechnął sie w moją strone- Louis jestem
-Skayler
-żadko spotykane imie
-za to wyjątkowe- naszą konwersacje przerwał dźwięk otwieranych drzwi- miło było poznać
- mi również- usłyszałam gdzieś za moimi plecami.Zapukałam delikatnie w drzwi gabinetu moejgo szefa.
-Prosze - usłyszałam ciepły,a zarazem donośny głos
-Dzień Dobry , wzywał mnie pan
-Tak , mam dla ciebie propozycje nie do odżucenia
-yy a więc zamieniam się w słuch
-Jest propozycja wyjazdowa sesji fotograficznej  do Lizbony
-a sesja ma być z ?
- z zespołem One Direction
-nie znam
- nie dziwie sie Oni nie grają Rocka
-no więc właśnie, a wracając do sesji , co ma być motywem przewodnim ?
- imprezy , zabawa młodych ludzi
- dobrze moge jechać
- naprawde? to świetnie, myślałem ,żę nikt sie już nie zgodzi , no to tak bilet masz na środę na godzine 18
-Okej

Już od 3 dni jesteśmy w słonecznej Lizbonie, dowiedziałam sie, że do zespołu należy chłopak z windy < Windy zbliżają ludzi xd >Tak szczerze to najwięcej czasu spędzam właśnie z nim , chłopaki są świetni ,ale to z Tommo najlepiej sie dogaduje , mamy bardzo dużo wspólnych tematów niestety sesje z chłopakami to sama przyjemność nie było żadnych problemów i poprawek więc skończyliśmy dzień przed czasem i za dwa dni wracamy do Londynu, niestety wszystko się skończy wróce do szarej rzeczywistości. Stałam tak na balkonie patrząc na zachodzące słońce , młodzi ludzie ruszali na imprezy , troche starsi spacerowali opustoszałymi ulicami ,a najstarsi siedzieli na werandzie swojego domu i przytuleni do siebie popijali ciepłe kakao .
-Ratuj - usłyszałam za sobą głos Louisa - Harry chce mnie zabić
- idź pod łóżko - powiedziałam szepcąc , bo wiedziałąm ,że w każdej chwili do pokoju może wpaść loczek i moja intulicja znowu była nie omylna
- Hej - do pokoju wpadł zdyszny Loczek - widziałaś gdzieś Louisa
- niestety nie , a co znowu skombinował
- niechciałabyś  wiedzieć - uśmiechnął sie tylko i wybiegł z mojego pokoju
-Poszedł- oznajmiłam już głośniejszym tonem
-dziękuje- odrazu po wyjściu to były pierwsze słowa które wypowiedział Lou
- no nie wiem czy takie podziękowania mi wystarcza
- hmmm no to masz na dziś jakieś plany, rozumiem ,że nie idziemy na impreze , bardzo fajnie ,że sie zgodziłaś , wystarczy ci płógodziny na wyszykowanie sie - Louis w koncu ucichł , a ja zaczełam sie śmiać
- tak wystarczy mi
otworzyłam drzwi  do łazienki i weszłam szybko pod prysznic , miałam mało czasu więc zrobiłam delikatny makijaż i ubrałam sie w beżową sukienke z czarną koronką z tyłu ,do tego czarne szpilki i kilka bransoletek, popsikałam sie tylko jeszcze moimi ulubionymi perfumami i delikatnie otworzyłam drzwi do mojego pokoju.Louis siedział na łóżku ,odwrócił sie moją stronę
-Wow- tylko tyle z siebie wydusił
-nie przesadzaj- zaczerwieniłam sie
- wyglądasz przepięknie - wziął mnie pod ręke i wyszliśmy z hotelu
Impreza jak najbardziej udana .Louis świetnie tańczy .TROCHE wypiliśmy, więc postanowiliśmy nie wracać do naszego hotelu , tylko wynająć jakiś pokoój w najbliższym pensjonacie
-ja śpie po prawej
- spoko mi to bez różnicy -powiedziałam wychodząc  z łazienki w samym ręczniku
-mrrr- wymruczał tylko Louis przechodząc obok mnie, nie chcący potknełam sie i upadłam na niego . Podniosłam głowe i spojrzałam w jego oczy w życiu nie widziałam ładniejszych były szaro-niebiesko -zielone.,biło od nich niesamowite ciepło .Ręką przejechał po moim policzku tym samym zakładają opadający kosmyk włosów za moje ucho. Nasze twarze były niebezpiecznie blisko siebie, mój wzrok wędrował między jego oczami ,a ustami. Moje paczadełka zamkneły się gdy nasze usta zetkneły się w delikatnym , a zarazem pełnym uczucia pocałunku. Chwilę późnije delikatny pocałunek przerodził sie w bardziej namiętny i porywczy. Mój ręcznik opadł gdzieś na ziemie ,zreszta podobnie stało sie z ubraniami Lou . Chłopak wziął mnie na ręce i delikatnie położył na łożku , popatrzył na mnie wzrokiem pełnym zapytania
-Tak Louis chce tego- Pocałował mnie jeszcze tylko delikatnie w usta i wolnym tempem we mnie wszedł poczółam ból ,ale po chwili to okropne uczucie przerodziło sie w samą przyjemność ,Louis z czasem przyśpieszył było nam bardzo dobrze ze sobą ,w końcu oboje doszliśmy. Wtuliłam sie w niego , a On bawił sie kosmykami moich włosów.
-Louis?
-Tak
-Mam nadzieje ,żę to nie jest przelotna znajomość ?
-Ja też mała, ja też - pocałował mnie delikatnie w czubek głowy i pochwili obydwoje usneliśmy.
**********************************************

 SIEMA ! 
Przepraszam,że nie pisałam ,ale zepsół mi sie internet i niestety nie mogłam ;p
Więc odrazu pisze wam tu imagina ,taki na szybko ,może zdarzyć sie dużo błędów ,więc z góry przepraszam . MIŁEGO CZYATNIA ;D