czwartek, 31 stycznia 2013

IMAGIN Z HARRYM ;* +18


WYWIAD
- Victoria  spytałem Cie chyba o wszystko ,ale jest jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie i pewnie fanów też chodzą plotki ,że spotykasz się z Harrym Stylsem czy to prawda?- wiedziałam po prostu wiedziałam ,że to pytanie musi kiedyś paść razem z Harrym ustaliliśmy wczoraj wieczorem ,że to najlepszy moment , nie możemy całą wieczność okłamywać naszych fanów
- tak to prawda, od dłuższego czasu łączy mnie z Harrym coś więcej niż przyjaźń – uśmiechnęłam się sztucznie w stronę prezentera .Tego najbardziej nie nawiedziłam w sławie ,że obcy ludzie wpieprzają się w moje prywatne życie , a najgorsze ,że żerują na czyimś szczęściu.
- No to odpowiedziałaś już na wszystkie możliwe pytania ,dziękuje Ci za dzisiejszy wywiad , proszę państwa to była Victoria Hart młoda piosenkarka i jak to dzisiaj potwierdziła nowa wybranka Harryego Stylsa ….- mówił cos jeszcze ,ale za bardzo nie słuchałam , słyszałam tylko klaszczące osoby z widowni i podążyłam w stronę wyjścia.
- Byłaś świetna – usłyszałam głos swojej przyjaciółki/menedżerki- Masz tydzień wolnego ,w sobotę widzę Cię na gali , Kayla i Alice przyjadą do cb w sobotę ,żeby Cię umalować i uczesać , to tyle z mojej strony ,a tak ze strony przyjaciółki nie boisz się?
- czego ?Gali ?
- nie , nie boisz się, że ich fanki Cię nie zaakceptują
 - szczerze boje się jak cholera, ale gorsze było by okłamywanie ich
- no w sumie .Dobra ja spadam umówiłam się z Chrisem pa- przytuliła mnie i zostawiła na pastwę losu w centrum Londynu
- pa to teraz głęboki wdech ..- moje ciche szeptanie przerwał mi dźwięk telefonu
-Halo
- Hej misiu
- Cześć
- spotkamy się dzisiaj ?
- mam wolny dom ,jak chcesz to wpadnij pod wieczór
-okej to do zobaczenia
- no pappaa
Szybkim ruchem ruszyłam w stronę mieszkania ,kiedy do niego weszłam od razu poszłam  do kuchni .Potrzebowałam teraz mocnej kawy ,tak to było najlepsze rozwiązanie.

WIECZÓR
 Właśnie wychodziłam z łazienki ,kiedy zadzwonił szybko zbiegłam i otworzyłam drzwi
- Hejjjj- pocałowałam Harrego na przywitanie
- ymm tak witany to ja mogę być codziennie
- może kiedyś będziesz- powiedziałam już bardziej do siebie , bo Harry już siedział na kanapie w salonie i wybierał film – tylko nie Horror plosie- zrobiłam słodkie oczka w jego stronę
- no okejjjjjjjj- przeciągnął
- włacz to tylko sex
- haahhahaah zboczeniec
-odezwał się
-pfffff
-chcesz cos do picia ?
- mój ulubiony sok
-okejjj
Nalałam do szklanek soku jabłkowego i z szklankami ruszyłam do salonu postawiłam je na stoliczku i przytuliłam się do Hazzy .
-Co jest mała ?
- nic dużyy –uśmiechnął się w moją stronę , kosmyk moich blond włosów ,które opadały mi delikatnie na policzek odgarnął i założył za ucho , pocałował delikatnie w czoło ,Kochałam jak to robił
-przecież widzę
- boje się trochę
-czego?
-reakcji fanów ,boje się, że mnie nie zaakceptują
-żartujesz jesteś wspaniałą dziewczyną, a nawet jeśli to się tym nie przejmuj ,jak ktoś Cię będzie hejtował to wiedz ,że to nie nasz fan tylko jakaś tandetna podróbka .
- Kocham Cię wiesz
- ja cb też słońce- pocałował mnie delikatnie w usta
Od tego momentu zaczęliśmy oglądać film, znałam go chyba na pamięć ,ale on nigdy mi sienie znudzi .Po skończonym seansie ,Harry musiał się zbierać
- to pa
- no papppa – pocałował mnie i wyszedł z mojego mieszkania, kiedy byłam pewna ,że zniknął już z mojego pola widzenia ,zamknęłam drzwi i poszłam spać

GALLA
Byłam ubrana w długą falującą czarną sukienkę bez ramiączek ,do tego miałam beżowe buty i dodatki przeszłam już przez tkw. Czerwony dywan .Gdzieś mignął mi Harry ,ale gdy weszłam do budynku nie mogłam go wogole znaleźć .Nagle poczułam czyjeś ręce na swoim ciele ten dotyk i zapach rozpoznam wszędzie
- wyglądasz ślicznie – odwróciłam siew jego stronę
- ty też niczego sobie – pocałowałam go
- Ej gołąbeczki nie odstawiajcie orgi – Louis podszedł bliżej nas i wyszeptał – ktoś jeszcze pomyśli , że nie jestem z Harrym- zaczęłam się śmiać
-Oj Louis ja nie mogłam by Ci go odebrać
- ta jasne jasne ty tylko zgrywasz takiego aniołka
- pfff ja jestem grzeczna- Harry zaczął się śmiać
- ty grzeczna hahahhaha- ja tylko skarciłam go wzrokiem i ruszyłam w stronę Sali w której odbywało sie całe „przedstawienie”
-Hej Niall
- Hej mała
- nie jestem małą
-jasne jasne, wiesz ,że jesteś w tej samej kategorii nominowana co my
- no coś słyszałam
 -Wiesz ,że Cie Kocham ,ale z nami nie wygrasz – doszedł mnie głos z tyłu , to był oczywiście Harry
- przegrać z takim zespołem to zaszczyt- powiedziałam z sarkazmem
-cichooo zaczyna się - powiedział Liam
Oczywiście nudny wstęp ,którego nigdy nie słucham , po jakimś czasie odbyła niepierwsza kategoria ,okazało się, że to ta w której jestem nominowana
- zwycięzcami zostają One Direction
Chłopacy zaczęli skakać jakby byli jacyś pojebani PSS oni są pojebani .Przytuliłam Harrego  i ruszyli w stronę sceny standardowe podziękowania i zejście ,była jeszcze nominacja  w której wygrał Justin Bieber i Rihanna
-A teraz przed państwem Brytyjski zespół One Direction- chciało się powiedzieć Brytyjsko –Irlandzki debilu ,ale się powstrzymałam
- Tę piosenkę dedykujemy wszystkim dziewczynina całym świecie, a w szczególności, Daniell, Elenour, Perri i Victori –zaczęli śpiewać LT
Harry podczas tej piosenki nie spuszczał ze mnie wzroku, po występie zeszli za kulisy, dostałam wiadomość
Zmywamy się stąd ,za 5 minut przed tylnim wyjściem- Harry
Okej xx
Wstałam i powoli ruszyłam w stronę drzwi ,Skayler (menedżerka) mnie zbije .Zobaczyłam Harrego uśmiechnęłam się do niego
- to gdzie idziemy ?
- kolacja, spacer ?
- ymmm Kolacja jestem strasznie głodna, a tu maja nie dobre jedzenie
-Gadasz jak Horan
- pffff
-to co kolacja przy świecach
-mmm podoba mi się
- nie daleko jest świetny hotel ,kolacja do  łóżka  truskawki w czekoladzie z szampanem- wyszeptał mi do ucha
- okej- cmoknęłam go w usta
Zamówiliśmy pokój z widokiem na miasto ,po jakimś czasie dostarczono nam jedzenie usiedliśmy na balkonie i skonsumowaliśmy posiłek ,patrząc na panoramę Londynu.
Harry włączył wolną piosenkę
-zatańczysz?- ja nic nie odpowiedziałam tylko delikatnie chwyciłam jego ręke i przyległam do niego ciałem ,kołysaliśmy się w rytm muzyki ,Harry uniósł mój podbródek do góry i wpił się w moje usta, najpierw były to delikatny pocałunek który po chwili przerodził się  w bardziej namiętny .Brakowało nam już powietrza więc Harry przyssał się do mojej szyi. Położył mnie delikatnie na łóżku  robiłam to wiele razy ,ale pierwszy raz z tak ważną osobą dla mnie, kreślił  swoimi delikatnymi ustami mało dróżkę od szyi do mojego obojczyka delikatnie rozsunął zamek mojej sukienki ,a po chwili leżała już w koncie pokoju nie byłam mu dłużna jego czarna lekko opinająca tors koszulka leżała od minuty koło mojej sukienki .Przejęłam inicjatywy i teraz to ja byłam na górze schodziłam pocałunkami do jego podbrzusza gdy tam dotarłam rozpięłam jego spodnie ,a po sekundzie leżały już drugim końcu pokoju, wróciłam do jego ust ,delikatnie przygryzłam jego dolną wargę , a on jęknął z zachwytu uwielbiał jak to robiłam , jedną ręką gładziłam jego tors ,a druga wędrowała ku jego bokserkom , które nawiasem mówiąc za chwile z nikły z jego ciała , wzięła jego wielkiego „przyjaciela” do buzi ssałam go, zaciągałam ,lizałam i obciągałam ,doprowadzając miłość mojego życia do pełnej rozkoszy. Nagle przestałam ja też chce mieć z tego trochę przyjemności Hazza zrozumiał chyba co mam na myśli bo gdy zdążyłam się zorientować On był nade mną całował wewnętrzną stronę moich ud ,zjeżdżając pocałunkami do mojej myszki, w końcu włożył we mnie dwa palce , nie mogłam już wytrzymać pod jego dotykiem o mało co nie dochodzę a co dopiero jak poczuje go całym sobą 
- Harold bierz , bierz mnie – wychrypiałam 
Popatrzył się na mnie tym swoim zabójczy, wzrokiem i powolnie we mnie wszedł , przyśpieszał późnie zwalniał i znowu wykonywał szybkie ruchy był niesamowity , po dłuższej chwili doszedł równocześnie ze mną. Opadłam delikatnie obok mnie ,a ja mocno się w niego wtuliłam
- byłaś niesamowita ,Kocham Cię – pocałowałam go i wyszeptałam mu krótkie
- ja cb też
Po czym wtuleni w siebie usnęliśmy . To była długa i upojna noc 

******************************

Troche głupi troche bardzo xD nie mam jakos weny ...

czwartek, 24 stycznia 2013

IMAGIN Z LOU ;*

- [T.I.] Wstawaj
-jeszcze 5 minut mamo
- nie jestem twoją mamą – no fakt ten głos nie przypominał w żadnym stopniu głosu mojej mamy ,więc jaki debil budzi mnie  w sobotę rano /?. Otworzyłam jedno oko i ujrzałam przed sobą moją przyjaciółkę, ta to ma wyczucie ught .
 - co ty tu robisz ?- powiedziałam od niechcenia , popatrzyłam w stronę budzika, była 10 ,kto  normalny wstaje o10 w sobotę?! Na pewno nie ja
 - jedziesz ze mną do galerii ?
-  o której ?
- ymmm za jakieś 30 minut mamy busa
- co ? –zerwałam się szybko i pobiegłam w stronę łazienki wykonałam poranne czynności i delikatnie się umalowałam ,szybko wpadłam do pokoju by wybrać jakieś ciuchy ale [I.T.P.]
mnie w tym wyręczyła, szybko ubrałam się w zaproponowany przez nią strój i zbiegłam do kuchni ,wzięłam do ręki kanapkę i razem z moją przyjaciółką wyszłyśmy z domu
Po jakimś czasie byłyśmy w galerii .
-W ogóle  co chcesz kupić
 - sukienkę na ślub
 -Ślub ? czyli jak zwykle o niczym nie wiem
- Moja kuzynka bierze ślub ,dowiedziałam się o tym wczoraj ,a że są wyprzedaże postanowiłam  coś kupić
- dobry pomysł
- no wiem
- ja musze kupić sobie jakieś spodnie , najlepiej kolorowe  mrrrr
- na jakąś specjalną okazje ?
- mama wspominała coś ,że pojedziemy do Irlandii do cioci , musze jakoś tam wyglądać   
- Może spotkasz Horańskiego
- wierzysz w to ? –zaśmiałam się
- no tak dla niego jesteśmy tylko kolejnymi fankami
- dla nich jak już coś. Wchodzimy tu ?
-mhhh
Po jakiś trzech godzinach w końcu  znaleźliśmy idealną kreacje dla [I.T.P] była to turkusowa koronkowa sukienka na ramiączkach ,kupiłyśmy jeszcze kilka koszulek i spodnie ja zielone i kremowe ,a [I.T.P.] czerwone .   
- To co jakiś shake ?
- truskawkowy m
-fujjjjj
- oj cicho już bądź – popchnęła mnie i przez przypadek wpadłam na jakiegoś chłopaka
- przepraszam- ten głos rozpoznam wszędzie
- nic się nie stało Lou -tak właśnie wpadłam na  LOUISA TOMLINSONA i to chyba jedyna rzecz ,która powstrzymała mnie przed zabiciem mojej przyjaciółki ,która aktualnie próbowała przypomnieć sobie jak się oddycha
- znamy się?- spytał zaskoczony
- już tak , jestem[T.I.]
-a ja Louis ,ale z tego co zauważyłem już znasz moje imię ,mogę wiedzieć  skąd ?
- Directioner- uśmiechnęłam się do niego
- Wow – spojrzałam na niego pytająco – przepraszam rzadko spotykam takie Directioner przeważnie są to takie osoby jak twoja przyjaciółka- zaśmiałam się widząc ,że dalej nie kontaktuje ze światem – albo dziewczyny dzięki którym tracę słuch – czujecie ten sarkazm bo ja owszem .
-  hahhaha może po prostu jestem wyjątkowa
- może ,miło było Cię poznać ,ale musze lecieć może do następnego razu ?
- z przyjemnością – uśmiechnęłam się do niego ,po chwili gdy odjechał już samochodem, postanowiłam zająć się swoją przyjaciółką- żyjesz ?
-  yyyyy czy to właśnie  był
- tak to był Lou
- poznałam Louisa JA PIERDOLE
- nie do końca , ty uczyłaś się oddychać a ja go poznawałam
- debil
- tylko mnie nie popychaj ,mam dość wrażeń na dziś

 1 miesiąc później
Aktualnie jestem w Irlandii u mojej cioci, przyjechaliśmy wczoraj wieczorem ,właśnie wybieram się z kuzynką do jakiegoś klubu . Ubrałam się w kremowe rurki czarną bluzkę z koronką na plecach i czarne balerinki  .
- Wow wyglądasz świetnie – uśmiechnęłam się w stronę kuzynki
- w końcu przyjechałam tu podbić Irlandie
- no to ruszajmy
Udaliśmy się do jakiegoś klubu , nie znam za bardzo Irlandii ,ale [I.T.K.] że to jeden z najlepszych klubów w tym mieście i chyba się nie myliła , był to wielki budynek ,przy drzwiach czułam już dym papierosowy ,woń alkoholu ,czyli to co zapewnia dobrą imprezę. Odraza poszłyśmy w stronę baru ,wypiłyśmy po jednym drinku i ruszyłyśmy  na parkiet , bawiłam się świetnie ,ale oczywiście jak to ja musiałam na kogoś wpaść
- znowu się tak spotykamy-  podniosłam głowę to góry i zobaczyłam przed sobą Lou każdego bym się tu spodziewała ,ale nie jego . Chwyciłam jego ręku i podniosłam się na jego wysokość
-jak widać lubimy na siebie wpadać- zaśmiał się ,widać było że już dużo wypił
- może  zatańczymy ?
- a z chęcią- pociągnął mnie delikatnie  w środkową część parkietu ,pech chciał ,że włączyli wolną piosenkę. Zarzuciłam delikatnie ręce na jego szyję
- to przeznaczenie
- słucham – patrzyłam zdziwiona w jego oczy ,wyrażały tyle szczęścia .Lou delikatnie złożył pasemko moich włosów za ucho i wyszeptał
-  to przeznaczenie że znowu się spotkaliśmy – pocałował mnie delikatnie  
*****************************

 Przepraszam ,że pisze tak mało ,ale nie mam czasu ;(

poniedziałek, 14 stycznia 2013

IMAGIN Z ZAYNEM ;*


Usłyszałaś jakieś krzyki , momentalnie się przebudziłaś , wyszłaś po cichu z pokoju i podeszłaś do drzwi sypialni swoich rodziców. Znowu się kłócili , zdarzało się to często , pojedyncza łza spłynęła po twoim policzku , ostatnim razem obiecałaś sobie ,że jeżeli zdarzy się to jeszcze raz uciekniesz z domu , zawsze dotrzymywałaś słowa . Szybkim krokiem udałaś się do swojego pokoju wyjęłaś walizkę i wrzuciłaś do niej najpotrzebniejsze rzeczy ,ubrałaś siei uczesałaś ,zeszłaś do kuchni zrobiłaś kilka kanapek i wpakowałaś je do podręcznej torebki , po cicho wyszłaś z domu , dopiero teraz zrozumiałaś ,że nie wiesz gdzie się udasz ,  szłaś tak zamyślona ,że przez przypadek ,wpadłaś na jakiegoś chłopaka, nieszczęsnym trafem przystojny mulat wylał na cb resztki swojej kawy
-cholera moja ulubiony koszulka - , westchnęłam spoglądając na moją koszulkę
- przepraszam nie chciałem -  usłyszałam ciepły głos
- nic się nie stało, w końcu to ja na cb wpadłam  - uśmiechnęłam się   delikatnie
-płakałaś ?
- słucham ?- podniosłam na niego pytający wzrok
- masz podpuchnięte oczy , płakałaś ?
- chyba nie powinno cie to obchodzić- powiedziałam szorstko
 - no tak – usłyszałam cichy i zmieszany głos
- przepraszam , nie powinnam tak na cb naskakiwać
- nie ma sprawy ,każdy może mieć gorszy dzień ymmm śpieszysz się ?
- powiedzmy ,że nie mam gdzie
- nie rozumiem
- nie wnikaj
 - okej , to dasz się namówić na ciastko z kremem ?
- a z chęcią
-za rogiem jest fajna kawiarnia , może tam
- okej –uśmiechnęłam się ciepło i poszłam za chłopakiem
Weszliśmy do bardzo przytulnej kawiarenki , ściany były koloru brzoskwiniowego , położyłam swoją walizkę w kącie ,zaraz obok stolika ,gdzie usiedliśmy
- tak ogólnie to jestem Zayn- uśmiechnął siew moja stronę
- Lili – odwzajemniłam gest
- po co ci te walizki?
- powiedzmy ,że wyprowadziłam się z domu ?
- powiedzmy
- mhmm
- czyli krótko mówiąc uciekłaś
- może ,zresztą co Cię to interesuje
- gdzie teraz pójdziesz?
-nie wiem
-jak to nie wiesz ?
-zadajesz za dużo pytań – uśmiechnęłam się w jego stronę
- po prostu się martwię
- dopiero mnie poznałeś
-taki już jestem
 - zresztą nie masz czym , jestem dużą dziewczynką poradzę sobie
- możesz zamieszkać ze mną – uśmiechnęłam się ironicznie , chociaż to nie wydaje się takie głupie ,w końcu jest miły nie wydaje się jakiś nie wyżyty żeby chciał mnie zgwałcić czy coś  i tak nie mam gdzie iść- więc jak ?
- czemu to robisz ?- zapytałam niepodejrzliwie
- co robie?
-czemu chcesz mi pomóc ?
- bo widzę ,że  jesteś smutna, po drugie znalazłem się w identycznej sytuacji kiedyś jak ty , mi wtedy też pomogli , wiem co czujesz , dlatego staram się ci pomóc
- dziękuje
- nie ma sprawy  
Po zjedzonym ciastku ruszyliśmy w stronę mieszkania Zayna , gdy tam dotarliśmy nie mogłam uwierzyć
-Zayn czy powinnam coś wiedzieć- stałam przed wielką willą  z basenem
- ymm to mieszkam z 4 chłopakami czasem wpadają ich dziewczyny ,a no zapomniałbym śpiewam w zespole.
 - tak rzeczywiście taki mały szczególik ci umknął – popatrzyłam na niego ironicznie
- oj no weź nie zgodziłabyś się wtedy
- zdziwiłbyś się
- proszę chodź , to są naprawdę wspaniali ludzie ,zresztą teraz ich nie ma
-a gdzie są?
- Harry mówił ,że idzie do jakiegoś klubu ,Liam i Lou u swoich dziewczyn ,a Niall w Irlandii
 - w Irlandii/
- no a co ?
- zawsze chciałam tam pojechać
-uważaj bo się spełni
-tsaa jasne
Weszliśmy do środka
-chodź zaprowadzę Cię najpierw do twojego pokoju
-okej
Weszliśmy po schodach i podążaliśmy wzdłuż korytarza ,stleliśmy przed drzwiami ,z niewypełniona tabliczka
-jaki jest twój ulubiony kolor?
- fiolet ,a czemu pytasz
-czekaj chwilek – chłopak  obrócił się o 180 stopni i zniknął za drzwiami z napisem BAD BOY, po chwali wrócił z fioletową kredką i napisał na małej tabliczce Lili –teraz możesz wchodzić – zaśmiałam się ,zachowywał się jak dziecko, otworzyłam delikatnie drzwi i weszłam do fioletowego pokoju, nie powiem trafili w moje gusta , na jednej ścianie była tapeta z panoramą Londynu , nie powiem piękny widok
-wow- tyle zdołałam z siebie wydusić
- tak pięknie tu- popatrzyłam się na Zayna i mocno się do niego przytuliłam – a to za co
- dziękuje – on nic nie odpowiedział , tylko mocniej mnie przytulił  
-rozpakuj się ,a ja idę zrobić jakąś kolacje
- dobrze
Po wykonaniu wszystkiego ,poszłam do kuchni ,sprawdzić jak Idzi Zaynowi
-pomóc ?
-możesz wyciągnąć coś do picia z lodówki- podeszłam bliżej i od razu w oczy rzucił mi się sześciopak piwa  
-hahhaha niegrzeczna dziewczynka
- a kto powiedział ,że jestem grzeczna
-   ty już lepiej nic nie mów tylko chodź – kopnął mnie delikatnie w dupę
- ejjj
 - no rusz się- uśmiechnął się w moją stronę
 Płótory godziny późnej :
- ten film był nudny – powiedziałam już lekko na fazie
- hahahhaa
- co ?
- nic nic
- najebałeś   się hahhahhaha ja pierdole
- nie jestem pijany
- wcale
- no mówię Ci
 - uważaj bo uwierzę
 - gdybym był pijany ,to bym Cię pocałował
- co robisz tak z każdą laską?
- nie tylko z wyjątkowymi
- jestem wyjątkowa ?
- tak
- to mnie pocałuj – Zayn powoli przybliżył się do mnie i delikatnie musnął mój usta
- powiedziałam pocałunek  a to równa się namiętność , nie jestem delikatna – Zayn chyba zrozumiał przesłanie , bo zaraz po tym już bardziej  pewnie wbił się w moje usta
-podobasz mi się- wyszeptał do mojego ucha Zayn
-z wzajemnością- posłałam mu uwodzicielski uśmiech
Chyba nie musze mówić co stało się później. Przeżyłam jedną z najpiękniejszych nocy .   

*********************************************
Ten imagin jest do dupy ,ale ważne że jest ;p