- My też kochana – w końcu się od siebie oderwałyśmy
- Boże dziewczyno już nigdy tak nie rób, wiesz jak się o cb bałam .– zaczeła swoje kazanie Valerie .
- ymm nie chce ci przeszkadzać w tym kazaniu . ale ja naprawdę się za wami stęskniłam i nie chce mi się jakoś słuchać , jaką to wam przykrość sprawiłam . po prostu chce cieszyć się tym co jest teraz .
-Przepraszam , ale nigdy więcej tak nie rób
-okej.
-obiecujesz
-obiecuje-zasalutowałam . wybuchłyśmy wszystkie śmiechem
- to co może na początek MSC ?
- no pewnie , dawno tam nie byłam- Boże w końcu zaczęło się wszystko układać , od dziewczyn dowiedziałam się że Zayn wyjechał do Londynu , przeprowadził się razem z rodziną , zerwał z tą Emili i ogólnie układa mu sie nie najgorzej . ja w końcu zaczęłam żyć tak jak przed tym jak go poznała ,znowu śmiałam się z byle czego , obgadywałam chłopaków , tak jak powinna robić 17 –letnia dziewczyna .
ROK POŹNIEJ
Kupiłyśmy razem z dziewczynami mieszkanie w Londynie .Przeprowadziłyśmy się tam od razu po mojej osiemnastce .
-ej laski . narada w salonie szybko.- wykrzyczała Blair wchodząc do domu
- Yhmm ciekawe co dzisiaj - powiedziała mi na ucho Valerie .
- Na pewno coś ciekawego. Jak robi naradę
-taaa- mrukneła tylko i usiadła na kanapie zaraz obok mnie
- a więc kochaniutka co dzisiaj ?
- A więc tak zacznę od początku. Spotkałam się dzisiaj z Amy i powiedziała mi że dzisiaj wieczorem jest występ jakiego zespołu jak to było hmm nie ważne podobno jacyś młodzi , przystojni i wgl sam SEX .- wybuchłam śmiechem .
-przepraszam kontynuuj
-noi powiedziała że kupiła bilety dla 3 swoich przyjaciółek ale one niestety nie mogą iść więc pomyślała od razu o nas. Noi ja nie miałam serca od mówić i się zgodziłam .
- ymm no w sumie spoko dawno nie wychodziłyśmy na jakiś koncert- powiedziała Valerin . obydwie popatrzyły na mnie
-skoro wy idziecie to ja też , ale..
- mam się bać ?-powiedziała Blair .popatrzyłam na nią spod łba
-nieeeeeeeee. Chodzi o to że nie mam się za bardzo w co ubrać , musicie mi cos pożyczyć
- a i jeszcze jedno mamy wstęp VIP więc przychodzimy godzinę wcześniej i mamy się z nimi poznać
-ymm zawsze spoko
WIECZÓR
-HEJJJJJJJJJ –amy weszła do naszego mieszkania –gotowe? - yhmm ej amy co to za zespól – spytałam się jej
- ONE DIRECTION . KOCHAM ICH
- aha okej nie wnikam .- zaśmiała się
Wyszłyśmy z domu amy opowiadała mi o każdym powiedziała że
jest ich 5 scharakteryzowała 4 ponieważ
podeszłyśmy już pod budynek . o ostatnim powiedziała tylko tyle że ma na imie
zayn i jest mulatem . Na samą myśl o tym imieniu coś ukuło mnie w sercu . Otrząsnęłam
się i weszłam za dziewczynami do budynku . pokazałyśmy bilety i poszłyśmy za
ich ochroniarzem do jakiegoś pokoju. .
- ej wy to rozumiecie za raz na własne oczy zobaczę 5 BOGÓW
- haahahhaa –nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem-
przepraszam , ale zawsze mi się wydawałaś taka skromna , wyszło szydło z worka.
- no wiesz nie ocenia
się książki po okładce.
-może coś w tym jest
Otworzyły się drzwi do jakiegoś pokoju . weszłyśmy powoli
jak w filmie .4 chłopaków siedziała na kanapie.
- hej dziewczyny –odezwali się chórem. Nie powiem byli
bardzo przystojni. Zwracam honor Amy xd
- siema – odparłyśmy równo i zaczęłyśmy się śmiać .
- dobra nie ogarniam –odezwał się jakiś chłopka w loczka hmm
to chyba Harry –a więc tak ja jestem harry to lou ,obok niego Niall a następny Liam ,a
Zayn za chwile przyjdzie bo jak to on musi się wystroić – wszyscy zaczęliśmy się śmiać
Drzwi do pokoju nagle się otworzył. Odwróciłam się powoli i
zamarłam , nie wiedziałam co zrobić dziewczyny oprócz amy patrzyły się na mnie
. łzy cisnęły mi się do oczy , pochwali otrząsnęłam się chciałam go ominąć i
wyjść , ale on chwycił mnie za nadgarstek , obrócił tak żebym patrzyła mu
prosto w oczy , widziałam tam szczęście i ból
-Możesz mnie puścić – powiedziałam łamiącym się głosem
-Anny ..
-ja pieprze wiem jak się nazywam , puść do cholery .
-Ja.. ja przepraszam –patrzyłam na niego z pogardą
- za co? To była
twoja decyzja . wolałeś tą suke , od przyjaciółki , przepraszam byłej
przyjaciółki .a może tak naprawdę nigdy nią nie byłam , tylko byłam
pocieszeniem , bo niby co ty dla mnie zrobiłeś , a nie przepraszam zrobiłeś i
to dużo , dzięki tobie zrozumiałam jakie osoby są dla mnie ważne a jakie nie i
ty na pewno już do nich nie należysz, a teraz puść mnie bo nie zamierzam tu dłużej stać .- sama nie wierze że to
powiedziałam . po chwili puścił moja dłoń , a ja odeszłam , wgłębi duszy
chciałam żeby tego nie robił .Boże co ja mówię , on już dla mnie nie istnieje i
nigdy nie będzie istniał .
W TEN SAM CZAS {PERSPEKTYWA ZAYNA}
Patrzyłem jak odchodzi. Boże jaki ja jestem głupi .jak mi
jej brakuje .
- ymm zayn nie chce ci przerywać bez czynnego stania i
myślenia , ale o co do jasnej kurwy chodzi – pierwszy raz słyszałem jak Louis
przeklina, dziwne uczucie
- yyy o o nic , odwołajcie dzisiejszy koncert, przepraszam
ale nie dam rady – nie dano mi dokończysz
- przepraszam że się wtrącę- odezwała się Blaire , nigdy jej
nie lubiłem ,zresztą z wzajemnością- ale ty nie dasz rady .może wytłumacz swoim
kolega .CIEKAWA JESTEM CO POWIESZ
- Blair nie wtrącaj się do cholery
- nie wtrącaj , Ja pieprze człowieku , to jest moja
przyjaciółka pomagała ci w najgorszych
chwilach to ona pomogła ci wyjść z narkotyków to ona uratowała cie jak
podciąłeś sobie żyły , to ona cię pocieszała jak dowiedziałeś się że Serena cie
zdradziła . To dla cb nie wyjechała do tej pieprzonej Francji , żeby spełniać
swoje marzenia , bo do cholery bała się o cb ,
ty tak porostu bezczelnie skończyłeś wasza przyjaźń bo nowa laska była o
nią zazdrosna , debilu ledwo ją poznałeś a już się z nią przespałeś , wiesz co
się wtedy działo z Anny , nie bo skąd , tak bardzo byłeś zapatrzony w tą zdzire
, to ci powiem , przez miesiąc się z nami nie kontaktowała , zamknęła się w
swoim domu , nie wychodziła , o mało co nie zawaliła szkoły, chodziła do psychologa
żeby otrząsnąć się po tym wszystkim . wiesz szczerze to byłam zdziwiona że ci
wygarnęła , myślałam że jest jeszcze za słaba żeby ci to powiedzieć jednak się myliłam
,i jedno ci powiem zbliż się teraz do niej to ci nogi z dupy powyrywam , nigdy
żadna z nas nie wybaczy ci że ją tak skrzywdziłeś , nigdy rozumiesz , -
zamarłem ona się załamała .. przecież.
Ona … boże co ja zrobiłem
-alee…
- nie wysilaj się, to i tak nic nie da, nie ma zamiaru
słuchać twojego tłumaczenia. To nie ma
największego sensu , ja wychodzę –znikła za drzwiami a za nią dziewczyny.
Chłopaki do mnie podeszli . Nie wiedziałem co robić wszyscy mnie przytulili .
-Ide powiedzieć Paulowi że dzisiaj nie wystąpimy –powiedział
Niall
-dzięki
-za co?- odezwali się chorem
-za to że jesteście – uściskaliśmy się jeszcze raz i każdy
poszedł w swoją stronę. Nie chciałem tam siedzieć więc wszyłem .
PERSPEKTYWA ANNY
Nie wróciłam do domu
, wiedziałam że za chwile przyjdą tam dziewczyny i zaczną mnie pocieszać , a
tego teraz najmniej potrzebowałam, teraz chciałam wszystko przemyśleć , poszłam
więc do parku obok tego budynku . usiadłam na jakiejś ławce , siedziałam tam
dłuższą chwile , po raz setny zaczął dzwonić mój telefon ,rzuciłam nim przed
siebie , upadł gdzieś na trawę, jakaś postać go podniosła i pochwali usiadła
koło mnie na ławce, wszędzie wyczuje ten zapach , nie byłam tak blisko niego
cały rok , to był cały bezsensowny rok bez niego , nie mogłam się do niego
przytulić, powygłupiać, zrozumiałam że
to był stracony rok , kocham swoje przyjaciółki ale on jest dla mnie cholernie
ważny
- po co tu przyszedłeś . nie zrozumiałeś któregoś słowo
które powiedziałam ?- nie odezwał się cały czas milczał .nie wytrzymałam
-proszę powiedz cokolwiek tylko nie milcz .
- a co mam powiedzieć Anny , że byłem idiota , że nie
zostawiłem cie dla emili ,tylko dlatego ze musiałem wyjechać , że byłem tak samo
zdołowany jak ty, że nigdzie nie wychodziłem , że dopiero po miesiącu ,
ogarnąłem sie i zrozumiałem że życie toczy się dalej , że poszedłem do x faktora
zdobyliśmy 3 miejsce ale cały czas miałem pustkę w sercu bo nie było przy mnie
ciebie , że nie mogłem uśmiechnąć się tak jak kiedyś szczerze porozmawiać , powygłupiać się , że dzisiaj jak cie
zobaczyłem to ta pustka się wypełniła , chociaż wiedziałem jak zareagujesz..
Anny ja po prostu … -przerwał, ciekawe co ma dalej do powiedzenia, zresztą ja
dalej nie wierzyłam w to co przed chwilą mówił, przecież on czół to somo co ja
,
- po prostu co ..?
- ja ja cię kocham -
o jaciesz pierdziel , że mój Zayn , że on czuje to samo co ja , ale przecież
hvikfegdcnsxihf8wc7gtfw
- wiem ze nie chcesz mnie teraz znać ale.. – przerwałam
mu pocałunkiem , pierwszy raz poczułam jego usta , były takie miękki i
soczyste, czułam że było zaskoczony, ale po chwili się ocknął i odwzajemnił mój
pocałunek . był taki namiętny a za razem delikatny .
- ja tez cię kocham .
*************************************************
No to pierwszy raz juz za mną < Boże jak to zabrzmiało>
Jeżeli się podobało to pozostawcie jakis ślad tam na dole :)
noo.! <3 love it ;)
OdpowiedzUsuńStelaa Z.
<3
UsuńWoow. 1 raz za tobą ? Hahah :D
OdpowiedzUsuńImagin zajebisty pisz dalej. ;* <3 xx
hahaha czy tylko ja mam z tym skojarzenia ? ;p
Usuń